Są z nami... :-)

anka691
1ookrotka
horanemi
renatabe1234
maria
ciuszkizabawki
czesiowa
hubcia
riffo
Juztyna
maciejszymkoz
kowal25
agvideo
alessandra
josuuer055
Marina-Art
Lirelle
ilonka3200
irina72
alma31
oraz 1154 innych użytkowników
 
 

Kategorie



 
manfred
 
13 postów
95 komentarzy
 
 

macierzyństwo i nasze odczucia


 

Hej dziewczyny!

jestem mamą 4 i pół miesięcznego smyka. Mogłam sobie pozwolić na roczny urlop macierzyński, ale przyznam szczerze, że to siedzenie w domu czasami mnie nudzi:'( Głównie dlatego,że nie lubię rutyny, a nasz wspólny dzień jest już dość mocno ustalony. Wiadomo- codziennie zdarzają się jakieś niespodzianki i fajnie jest obserwować jak dziecko się zmienia i jak rozwija. Uwielbiam obserwować mojego smyka, gdy leży w łóżeczku i próbuje wykonać przewrót na bok; lubię słuchać jak “mówi” do swoich zabawek…

Ale…

no właśnie…brakuje mi kontaktu z ludźmi. Wiadomo- znajomi pracują, widujemy się głównie w weekendy. W pozostałe dni jestem prawie cały dzień sama w domu z dzieckiem.

I wiecie co? brakuje mi noszenia spódnic8-) Na spacery, zwłaszcza w ta pogodę, ubieram się wygodnie i ciepło, po domu przy maluchu najwygodniejszy jest jednak dres…

I tak z ciekawości chciałabym zapytać, czego Wam brakowało ( brakuje ) w macierzyństwie?

macierzyństwo i nasze odczucia
Link do tego postu: 

 0
 0
Dom i rodzina   30 stycznia 2014 10:04:021588 / 23

 
 
 

cuarenta
Użytkownik autoryzowany
 
cuarenta
 
16 postów
293 komentarzy
 
 

30 stycznia 2014 11:00:50


cierpliwości:) szczególnie przy dwóch nastolatkach w okresie dojrzewania:D

 
 
 

czarownica
Użytkownik autoryzowany
 
czarownica
 
127 postów
2721 komentarzy
 
 

30 stycznia 2014 11:13:23


Witajcie!

Myślę,że chyba czasu dla siebie... Podobnie,jak Ty Manfred czułam się nieco "zamknięta" z dzieckiem...,ale akurat ja zajmowałam się nim sama,24 godziny na dobę.Nikogo nie interesowały moje potrzeby.Brakowało mi choćby wyjścia na spacer,sama,wieczorem,żeby poukładać swoje myśli...:ermm:

 
 
 

manfred
Użytkownik autoryzowany
 
manfred
 
13 postów
95 komentarzy
 
 

30 stycznia 2014 13:35:27


no właśnie, to poczucie "zamknięcia" w domu jest chyba najbardziej dobijające, zwłaszcza dla osoby,która wcześniej była dość aktywna .

 
 
 

czarownica
Użytkownik autoryzowany
 
czarownica
 
127 postów
2721 komentarzy
 
 

30 stycznia 2014 13:51:38


W moim przypadku było dość podobnie i ciężko było mi sobie z tym poradzić.Niestety,zmienia się nasze życie,tryb życia i wszystko zaczyna się kręcić wokół tej maleńkiej istotki,która zajmuje cały nasz czas.Nasze potrzeby idą na bok...,chyba,że mamy osobę,która nas czasem odciąży.No ja nie miałam... Myślę,że trzeba pogodzić się z tymi zmianami,ponieważ nic nigdy już nie będzie takie same.Jest maleństwo i ono jest najważniejsze.Powodzenia i uśmiechu kochana!Może porozmawiaj z babciami,które zaopiekują się malutkim w momencie,kiedy Ty...po prostu wyjdziesz na spacer.Trzymaj się ciepło!:D

 
 
 

manfred
Użytkownik autoryzowany
 
manfred
 
13 postów
95 komentarzy
 
 

30 stycznia 2014 13:55:38


no na szczęście mam kogoś,kto może mnie od czasu do czasu odciążyć,więc nie ma z tym problemu:) brakuje mi spotkania na kawie:) poplotkowania:) takiej, wiesz, beztroski, bo nawet jak wyrwę się z domu, to i tak myślę o moim maleństwie...ale to już mamy tak chyba mają;)


 
 
 

marzenaz222
Użytkownik autoryzowany
 
marzenaz222
 
0 postów
338 komentarzy
 
 

30 stycznia 2014 14:02:09


Hej dziewczyny

Ja mogłam tylko 6 msc siedzieć z małą w domu , bo tyle trwała macierzyński , a potem do pracy trzeba było wracać W moim przypadku to było tak że jak chcieliśmy gdzieś z mężem wyjść to małą zabierała babcia do siebie na noc Życie przewróciło się do góry nogami wraz z przyjściem maleństwa na świat Te 6 msc siedzenia w domu minęło jak jedna chwila

 
 
 

czarownica
Użytkownik autoryzowany
 
czarownica
 
127 postów
2721 komentarzy
 
 

30 stycznia 2014 14:08:10


Tak,tak...mamy nawet siedząc na ploteczkach,mając wolną chwilkę,zastanawiają się,czy dzieciątko właśnie je,a może przypomnieć niani o tym,czy o tamtym,telefony,dzwonienie (czy wszystko ok?)-świetnie Cię rozumiem kochana.Moje dziecko ma obecnie 12 lat i jeszcze mi zostało takie dzwonienie.Hahaha!

Jak każda kobieta...nagle tracisz swój dotychczasowy świat i trudno Ci zaakceptować,że jest ktoś,komu musisz się poświęcić całkowicie.Ale chyba pierwsze miesiące są najtrudniejsze,później zaczyna się jakoś układać.Spokojnie kochana-jeszcze będziesz biegała wszędzie,kiedy dzieciątko będzie większe.Choć wiele kobiet decyduje się na nianię już po 3 miesiącach takiego siedzenia i wraca do "swoich spraw".Kwestia podejścia.Ale koniecznie porozmawiaj z tą osobą i załatw sobie "wolne".Zobaczysz,że od razu poczujesz się lepiej!Głowa do góry moja droga!:D

 
 
 

czarownica
Użytkownik autoryzowany
 
czarownica
 
127 postów
2721 komentarzy
 
 

30 stycznia 2014 14:10:56


Dokładnie,jak napisała Marzenka:"życie przewróciło się do góry nogami" i najśmieszniejsze,że ono już nie wróci do tego stanu,który był wcześniej.Zawsze już będzie "inaczej".:)

 
 
 

aledil
 
Reklama aledil.pl
 
71 postów
1344 komentarzy
 

11 lipca 2020 12:36:39


Mała reklama :)

 
 
 
 
1
2
3
 
Następna
 
 

Znaleziono 23 pozycji Strona 1 z 3